Jak wybrać dobrą firmę szkoleniową – krótki poradnik w punktach

Przez lata kupowania szkoleń biznesowych dla swoich pracowników, a potem moich klientów, wypracowałam sobie kilka „papierków lakmusowych” – symptomów, które już na początku podpowiadają mi, że mogę od danego trenera kupić dobre szkolenie:

  1. Strona internetowa, która może i „trąci myszką” ale za to w sekcji „blog”, ”artykuły” czy „porady” aż kipi od licznych treści. To zwykle sygnał, że w firmie są stali trenerzy, którzy są z nią na tyle związani by pisać dla niej artykuły czy felietony (i przy okazji: mają coś do powiedzenia, wiedzę którą się dzielą). Dorywczy freelancerzy z łapanki tego by nie zrobili – publikują zwykle trenerzy na wyłączność, na etacie itp. Ta zasada, choć oparta tylko na subiektywnym doświadczeniu, sprawdza mi się do wstępnej selekcji: której firmie wysłać e-mail z zapytaniem, a której nie.
  2. Czy zadzwoni do mnie trener czy sprzedawca? Zwykle po przesłaniu zapytania ktoś dzwoni, dopytać o potrzeby (oczywiście jeśli nie dzwoni, to znaczy że dostałam ofertę „z półki” gotowca – wzorzec. Takie oferty od razu odrzucam – komuś nie chciało się nawet poznać moich oczekiwań). Jeśli dzwoni – pytam czy jest trenerem, który będzie dla nas prowadził szkolenie. Jeśli od początku opiekuje się mną trener – to znaczy że jest to stały szkoleniowiec tej firmie, koordynator projektów. Jeśli dzwoni ktoś inny (czytaj: handlowiec) – zapewne zdiagnozuje potrzeby, a potem z rynku (np. na Goldenline.pl) poszuka trenera który wziąłby zlecenie. Niestety – będzie to trener często przypadkowy, czasem najtańszy, a prawie zawsze niewprowadzony w ustalenia, które poczyniłam z firmą.
  3. Sprawdzam tego trenera: zadaje merytoryczne pytania, sonduję wiedzę – i oczekuje konkretnych, mądrych wypowiedzi, a nie ogólników i uciekania od tematu. Trener musi o swoim temacie mówić kompetentnie bez specjalnych przygotowań – przecież na szkoleniu pytania od grupy też go nagle zaskoczą.
  4. Czy ten konkretny trener przyjedzie na spotkanie? Pytam o to w rozmowie i sprawdzam, czy jest chętny (powinien wręcz tryskać entuzjazmem że ma szansę się zaprezentować) czy też unika deklaracji (bo nie wie czy znaleziony na Goldenline trener zgodzi się na taką wizytę). Handlowca na spotkaniu nie chcę – to nie on będzie szkolił pracowników.
  5. Mamy problem – jak by go pan/i rozwiązał/a” – to już pytanie, które stawiam na spotkaniu. I podaję jakiś skomplikowany, ale realny problem. Tutaj jest 5 wariantów odpowiedzi:
    1. Nie wiem, muszę sprawdzić… – tego trenera nie chcemy pokazywać grupie
    2. Według teorii X i podręcznika Y… – ten trener wykuł na pamięć ale niekoniecznie ma praktykę w stosowaniu tej wiedzy
    3. Proponuję zrobić tak a tak… – ten trener to wykładowca, który na szkoleniu też „będzie wiedział najlepiej”, ale nie jest coachem który sprawi że grupa sama dojdzie do rozwiązania
    4. Za darmo takiej wiedzy nie sprzedajemy… – bez komentarza
    5. Pozwoli Pani że dopytam i wspólnie poszukamy rozwiązania… – po czym prowadzi ze mną partnerski dialog i na końcu faktycznie dochodzimy do kilku rozwiązań. … – i w tym momencie najczęściej decyduje „tak, to od niego kupimy szkolenie”.
  6. Choć czasem dopytuję jeszcze „Rozumiem że dziś pan/i z tego szkoli. A wcześniej – jako menedżer…” – i sprawdzam praktyczne doświadczenie
  7. Poza tym – to już standard: badam otwartość trenera na słuchanie mnie, oceniam autoprezencję i wiedzę, pytam o formy szkoleniowe, negocjuję cenę (rzadko cena, która w ofercie była najdroższa, pozostaje najdroższa po dobrych negocjacjach).

Mój ranking szkoleń online – czyli od kogo kupić szkolenie zdalne lub e-learning

Gdzie kupować sensowne szkolenia w czasach pandemii? Oto mój subjektywny, za to empirycznie sprawdzony ranking dostawców.

Osobiście sprawdziłam dobrze ponad 100 dostawców szkoleń online. Nie było to trudne – dziś wszyscy robią darmowe, zdalne pokazówki. Kilkanaście firm do wakacji przeszło przez moje prywatne selekcyjne sito – ich warunkowo rekomendowałam klientom. A kto uzyskał dobre oceny także od moich klientów?

Zdalne warsztaty menedżerskie 

W tej kategorii wysoko uplasowały się trzy firmy

• Certes – ma bardzo duże grono trenerów zajmujących się tematyką psychologii, rozwoju osobistego, wsparcia w wypaleniu zawodowym, work-life balance. Temat, który był kluczowy w pierwszej fazie pandemii gdy pracownicy, oderwani od biura i kolegów, musieli nauczyć się samodzielnie radzić sobie z trundymi emocjami. Certes dostarcza równą, powtarzalną jakość, może prowadzić kilka warsztatów równolegle i stosuje interaktywne techniki na profesjonalnym poziomie

• Training Projects – najwyższa jakość w zakresie tematyki menedżerskiej i efektywności osobistej, a dodatkowo fajne edukacyjne (a nie tylko zabawowe) gry szkoleniowe. Jedyna firma, o której klienci mówią mi, że ich warsztat online jest tak samo interaktywny i angażujący jak zajęcia w sali. Plus – szkolą po angielsku, a teraz grupy międzynarodowe to częsta sytuacja.

• Kaizen HR – warsztaty wspierające działy HR. To bardziej coaching, doradztwo i facilitacja. Jak przejść na pracę zdalną, systemy motywacyjne home office, zdalny onboarding czy rekrutacja – jeśli jako HR szukacie wsparcia dla swojego własnego działu, to polecam. Właścicielka – p. Karina – jest bardzo dobra. Innych trenerów i innych specjalności tematycznych nie testowałam.

Zdalne szkolenia i kursy e-learning – moje referencje

Od razu powiem, dlaczego krótkie. Wielogodzinne szkolenia e-learning niespecjalnie sprawdziły się – trudno utrzymać uwagę uczestnika, gdy jedyna interakcja to „człowiek – komputer” (bez udziału trenera). Optymalnie, kurs e-learining powinien dotyczyć wąskiego, praktycznego problemu i trwać od 30 do 120 minut. Jeszcze lepiej jak zawiera nie ćwiczenie – ale narzędzie, które uczestnik w czasie kursu wypełnia, a potem pobiera na komputer i może je próbować wdrożyć w swoją pracę.
Kto się sprawdził?

• Profes – jeśli szukasz nauki zarządzania w wersji „jednominutowej”. Adresowane do pracowników i menedżerów, którzy mogą np. tylko 15 minut dziennie poświęcić na samorozwój, a nie możesz ich odesłać na kurs trwający jedną czy dwie godziny. Wiadomo – nie tak głębokie ujęcie tematów jak u konkurencji, w minutę nie popracujesz też z narzędziem i wdrożeniem. Ale za to szybkość jest tu zaletą.

• ICAN – krótkie, bardziej wykładowe formy dla menedżerów wyższego szczebla nie mówiących po angielsku (bo wtedy odsyłam do lekcji z USA czy Anglii, znacznie lepszych). Strategia, przywództwo – w formie wykładów od uznanych konsultantów. W czasie gdy ja kupowałam – była bardzo duża promocja cenowa, pakiet szkoleń wyszedł naprawdę tanio. Warto więc śledzić ich stronę.

• Training Projects – jedno i dwugodzinne “pigułki narzędziowo szkoleniowe” związane z tematyką menedżerską i umiejętności osobiste. Jakość techniczna nagrania nieco niższa niż w ICAN, za to bardziej praktycznie, na ciekawych (często zabawnych) przykładach. I co najważniejsze – w pakiecie z narzędziem (lub kilkoma narzędziami), które uczestnik dostaje w ramach kursu. Jeden kurs to jeden temat (np. delegowanie, podejmowanie decyzji) i od 1 do 3 narzędzi z tej dziedziny.

• Lean Action Plan – kursy dla produkcji. Od utrzymania ruchu, przez optymalizację procesów, po pracę brygadzisty czy mistrza. Praktycznie, konkretnie, z dużym rozumieniem specyfiki produkcji. Jednotematyczne, wąskie i przez to precyzyjnie adresowane „zastrzyki” wiedzy z praktycznymi narzędziami.

Webinary i przemówienia online – mój ranking mówców

Czyli zdalne wykłady. Tutaj pozytywne doświadczenia (czyli zadowolenie przynajmniej od dwóch klientów) usłyszałam o:
1. Szymon Kudła – przywództwo, psychologia, wystąpienia motywacyjne, HR, power speeche
2. Rafał Szczepanik – przywództwo, zarządzanie, strategia, innowacyjność, wystąpienia inspiracyjne oparte o doświadczenia z wypraw polarnych
3. Rafał Żak – wystąpienia motywacyjne, psychologia, power speeche